Przeskocz nawigację
Wybierz dzielnicę
Menu
Weekend w mieście Bulwary wiślane, Powiśle

Maj to najlepszy miesiąc na wieczory nad Wisłą

W lipcu na bulwarach trudno znaleźć kawałek schodka. W maju jeszcze się da. To najlepszy miesiąc na wieczory nad Wisłą i mówię to jako osoba, która jedzie tam z Ursynowa pół godziny metrem.

Marta, rysunek: idzie z psem na smyczy i kubkiem kawy Pisze Marta 4 min czytania

Mieszkając na Ursynowie, łatwo zapomnieć, że Warszawa ma rzekę. Na co dzień nasza woda to staw w parku i kałuże na Dolinie Służewieckiej. Dlatego raz na jakiś czas robimy sobie z Wiktorem wieczór nad Wisłą. Dzieci zostają z babcią, pies z dziećmi, a my wsiadamy w metro.

Najlepiej smakuje to w maju. Dni są już długie, słońce zachodzi po dwudziestej, a bulwary nie przypominają jeszcze lipcowego festiwalu, w którym na schodkach siedzi pół miasta. W święta, kiedy pisałam o Wielkanocy bez wyjazdu, było tam pusto i zimno. Teraz jest idealnie. Poniżej mój przepis na taki wieczór.

Dojazd z południa miasta

Z Ursynowa najprościej metrem. Linią M1 do Świętokrzyskiej, przesiadka na M2 i jedna stacja do Centrum Nauki Kopernik. Wychodzicie praktycznie na bulwarach. Z Kabat to około 35-40 minut, z Imielina trochę krócej.

Rowerem też się da. Z Ursynowa do Wisły jedzie się przez Mokotów i Sadybę, a dalej wzdłuż rzeki biegnie droga rowerowa. To ładna trasa, ale na powrót po zmroku trzeba mieć dobre światła i trochę kondycji. Wiktor raz wracał rowerem o 23:00 i twierdzi, że podjazd pod skarpę pamięta do dziś.

Samochodem odradzam. Parkowanie przy bulwarach w ciepły wieczór to loteria, a w strefie płatnego parkowania i tak zapłacicie za każdą godzinę.

Lewy brzeg: bulwary od Kopernika po Starówkę

Bulwary po stronie Śródmieścia to kilka odcinków o różnych patronach: Flotylli Wiślanej, Grzymały-Siedleckiego, Karskiego i dalej. Dla większości z nas to po prostu „bulwary”, a punkt orientacyjny to Centrum Nauki Kopernik i słynne schodki nad wodą.

Mój ulubiony plan to spacer od Kopernika w stronę Starego Miasta, z widokiem na Pragę i Stadion Narodowy po drugiej stronie. W maju przed zachodem słońca światło pada tak, że zdjęcia robią się same. Po drodze są pawilony z jedzeniem i napojami, knajpki na barkach i przy nabrzeżu. Część działa od wiosny, część rusza dopiero w pełni sezonu, więc w maju warto zakładać, że nie wszystko będzie otwarte.

Jeśli chcecie usiąść na schodkach przy Koperniku, przyjdźcie przed dziewiętnastą. Nawet w maju w piątek wieczorem robi się tam tłoczno.

Kładka na drugą stronę

Od marca 2024 roku oba brzegi łączy kładka pieszo-rowerowa, na wysokości ulicy Karowej na Powiślu i Okrzei na Pradze. Ma ponad 450 metrów długości, a pieszo przechodzi się ją w kilka minut. W dwóch miejscach się rozszerza i tam ludzie stają, żeby popatrzeć na rzekę.

Dla mnie kładka zmieniła sposób spędzania wieczorów nad Wisłą. Wcześniej wybierało się jeden brzeg. Dziś można zrobić pętlę: bulwary, kładka, Praga, powrót Mostem Świętokrzyskim albo tą samą drogą. Z kładki widać całą panoramę Śródmieścia, a po zachodzie słońca podświetlone mosty.

Prawy brzeg: plaża i więcej luzu

Po praskiej stronie jest inaczej. Mniej betonu, więcej piasku i krzaków. Plaża Poniatówka przy Moście Poniatowskiego to miejsce na koc, frisbee i siedzenie do zachodu słońca. Jest też kilka sezonowych barów, ale atmosfera jest spokojniejsza niż na lewym brzegu.

Dwie ważne rzeczy:

  1. Kąpiel w Wiśle jest zakazana. Plaże nad Wisłą są do opalania i odpoczynku, nie do pływania. Nurt jest zdradliwy, a dno nieprzewidywalne. Nawet jeśli woda wygląda spokojnie, nie wchodźcie.
  2. Po zmroku bywa ciemno. Ścieżki na prawym brzegu nie wszędzie są dobrze oświetlone. Latarka w telefonie wystarczy, ale warto o niej pamiętać.

Alkohol nad Wisłą: co wolno

To pytanie pada zawsze, więc odpowiadam od razu. Na bulwarach wiślanych po lewej stronie i na plaży Poniatówka picie alkoholu jest legalne. Rada Warszawy wyznaczyła te miejsca uchwałami w 2018 roku, a po sporach w sądach ostatecznie utrzymał je Naczelny Sąd Administracyjny. Legalna strefa obejmuje pas od brzegu rzeki do drogi rowerowej albo chodnika wzdłuż ulic nadbrzeżnych.

Uwaga na zakupy: od listopada 2025 roku w Śródmieściu i na Pradze-Północ sklepy i stacje paliw nie sprzedają alkoholu w godzinach od 22:00 do 6:00. Od 1 czerwca 2026 roku ten zakaz obejmie całą Warszawę. Jeśli planujecie butelkę wina na schodkach, kupcie ją wcześniej. Lokale gastronomiczne na miejscu działają na swoich zasadach.

I oczywiście: śmieci zabieramy ze sobą. W sezonie kosze przy bulwarach bywają przepełnione już wieczorem, więc mam w torbie worek na nasze.

Ubranie i jedzenie

Majowe wieczory nad wodą są chłodniejsze, niż się wydaje o 18:00 na osiedlu. Po zachodzie słońca od rzeki ciągnie. Bluza albo lekka kurtka to podstawa. Koc albo mata, jeśli chcecie siedzieć na trawie czy piasku po praskiej stronie.

Z jedzeniem różnie. Czasem kupujemy coś na miejscu, czasem bierzemy kanapki z domu i termos z herbatą. Na bulwarach jedzenie jest wygodne, ale ceny są wakacyjne. Za dwie osoby łatwo wydać na przekąski i napoje tyle, co na obiad w dobrej restauracji na osiedlu.

Z dziećmi?

Tak, ale inaczej. Z Zosią i Antkiem chodzimy nad Wisłę wcześniej, około siedemnastej, zaczynamy od placu zabaw i okolic Kopernika, a kończymy spacerem po kładce. Dzieci uwielbiają stać nad nurtem i patrzeć na przepływające łodzie. Około dwudziestej wracamy, zanim zrobi się głośno.

Wieczory dla dorosłych zostawiamy na piątki, kiedy babcia może wziąć dzieci. Przed wakacjami robimy to dwa, trzy razy. I za każdym razem obiecuję sobie, że będziemy przyjeżdżać częściej. W maju to obietnica, którą naprawdę da się dotrzymać.

Więcej: Weekend w mieście

Cały temat
  • Co robić w Warszawie, kiedy cały weekend pada?

    Grzybowska 79, Hala Koszyki

    Prognoza na weekend: deszcz, wiatr, 13 stopni. Dwójka dzieci, które po tygodniu szkoły mają za dużo energii, pies, który nie znosi mokrych łap, i mieszkanie, w którym po dwóch godzinach wszyscy zaczynają sobie wchodzić w drogę. Na taki weekend mam w telefonie notatkę z miejscami, które działają w deszczu.

  • Tani weekend za granicą po sezonie, bez brania urlopu

    Warszawa

    Wiktor i ja od trzech lat obiecujemy sobie jeden weekend we dwoje. W tym roku postanowiliśmy przestać obiecywać i poszukać lotu na jesień, kiedy po wakacjach ceny spadają, a dzieci i Pestka mogą zostać z babcią.

    Samolot na tle zachodu słońca nad blokiem mieszkalnym
  • Las Kabacki w sierpniu: trasy na wieczorny spacer

    Las Kabacki, od Rydzowej

    Po powrocie z Kaszub brakowało mi lasu. Na szczęście mam go za ostatnimi blokami Kabat. W sierpniowe wieczory, kiedy upał odpuszcza, Las Kabacki jest najlepszym miejscem na spacer na południu Warszawy. Z jednym zastrzeżeniem: bez psa.